Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
MsChocolate
08:21
Wygodniej było nie czuć nic, otoczyć się żelaznym murem, być gruboskórną, nic nie czującą istotą ludzką z emocjonalną anoreksją i paradoksalnym podejściem do życia. Z miłością do zmian. Jedyną osobą, która mogła zapewnić jej bezpieczeństwo i stabilność była ona sama, jednocześnie będąc jedynym zagrożeniem dla samej siebie. Prowadziła poukładane, zaplanowane życie trzymając się z daleka od emocji i uczuć bo to zapewniało jej większą kontrolę. Kontrolowała wszystko do momentu aż zjawił się On. Znowu On. Był uosobieniem życia, zabawy, szaleństwa i przygód. Był zagadką. Oznaczał brak stabilizacji. Był jak niepewne jutro i spełnione dzisiaj. Był nowością, świeżością, wprowadzał zamęt w jej nudny i na pozór poukładany świat. Ona chciała bezpieczeństwa, potrzebowała poskładać siebie samą i być tylko dla siebie. Dla niego warto było zrezygnować ze wszystkiego, obrócić swój świat o 180* i jechać za nim chociażby na koniec świata. Nie żałuje. Pojedzie jeszcze dalej. Bo dla Niego, to wszystko warto.
— "Od duszy strony"
Tags: z.fcb.
Reposted byachaiiUnknownMindniskowodissapointedbutnotsuprisedniebieskieoczyfemme-fatalafercianewlifeloading

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl