Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
MsChocolate
19:39

To był ten moment, kiedy znów poczułam się przy nim tak dobrze. Snułam plany. 

Parzę mu rano kawę z ekspresu i podaję do łóżka. Studiuję książki kucharskie i uczę się piec dla niego ciasta, bo wiem, że lubi. I chociaż nie umiem, to się nauczę. Dla niego. Będę do niego dzwonić, że jestem na tym i tamtym skrzyżowaniu, że świeci mi się ta i tamta kontrolka, że mam mało benzyny albo, że przebiła mi się właśnie opona. I on wtedy przyjedzie.

Będę się żalić na podłą sytuację w pracy, na wredną szefową a on mnie wtedy utuli i powie – nie martw się, wszystko się przecież ułoży. 

Zaszaleję na imprezie z koleżankami, męcząc się później okrutnie czkawką, która mnie dopadnie i potrzyma do późnej nocy. On mnie wtedy odbierze z centrum, położy do łóżka, ubierze w piżamę i powie – ładnie narozrabiałaś, głuptasie.

Będę płakać, że znów nie mieszczę się w tamte spodnie, te ulubione, że się nie dopinam, a on się uśmiechnie, bo kocha mnie taką, jaką jestem. 

Po prostu. Zwyczajnie.

Wszystkie powyższe sytuacje miały miejsce.

Wszystkie, poza jedną, istotną, ważną. W żadnej z nich nie było go przy mnie…

— "Weź mnie. Tu i teraz."
Tags: z.fcb.
Reposted byNadziejaNaLepszeJutromarvelouslillepuppetpragnienianiebieskieoczyadlerek12coookiemonsteeerzielonoostatnia-melodiadoopeniemoc12czerwcanotperfectgirlwonderwallhesiamelagraywallviiiikiiiifxckyox

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl